Takie to zabawne (a raczej żałosne), ale po nowym roku stwierdziłam, że mam tego bloga tylko dlatego żeby mieć łatwy dostęp do blogów które uwielbiam podglądać, a jest ich dość sporo. Najzabawniejsze jest to że w ostatnim poście z początku sierpnia pisałam o marzeniu o drugim dzieciątku a tu już jestem w 25 tyg. ciąży :) Moje lenistwo nie zna granic chociaż bardzo bym chciała żeby było inaczej. No nic nowe postanowienie noworoczne -przynamniej jeden post w tygodniu- tak dla siebie... żeby było widać że walcze z lenistwem :)
a na koniec jeszcze pokarze prezent o którym marzyłam od dawna i jest... teraz podglądam u koleżanek i tworzę :)
pozdrawiam :) majta
